O autorze
Szymon Ozimek - specjalista od content marketingu w internetowym startupie Sugester. Urodzony w roku 1990, doświadczenie zdobywał między innymi na MISH UW, w kwartalniku Res Publica Nowa i Parlamencie Europejskim. Entuzjasta nowych technologii i literatury współczesnej.

5 darmowych narzędzi do marketingu internetowego

Tradycyjne kampanie reklamowe są drogie, a ich skuteczność trudna do zmierzenia. Marketing w Internecie można z kolei prowadzić zupełnie za darmo, i łatwo mierzyć każdy jego aspekt. Poniżej opisuję 5 narzędzi, których na co dzień używam w swojej pracy.

1. Buffer (Buffer.com)
Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że obecność w mediach społecznościowych to świetny sposób na darmowy marketing. O ile konto na Facebooku czy Twitterze jest absolutnym standardem, to warto stworzyć też profile w innych serwisach. Nawet jeśli są mniej popularne niż wspomniany Facebook, to wciąż umożliwiają nam skontaktowanie się z zupełnie nową grupą potencjalnych klientów - korzyść dla naszego biznesu jest więc oczywista. Jeśli jednak nie chcemy poświęcać całego dnia wyłącznie na prowadzenie profili w portalach społecznościowych (bo, jak wiadomo, martwy profil jest gorszy niż żaden), to pojawia się problem - jak uprościć i zautomatyzować ten proces?



Problem ten pomagają nam rozwiązać takie aplikacje jak Buffer. Po krótkiej rejestracji i udzieleniu Bufferowi dostępu do naszych kont w sieciach społecznościowych możemy zarządzać wszystkimi naszymi profilami z jednego miejsca. Co więcej, Buffer oferuje też rozbudowaną opcję planowania treści - łatwo możemy stworzyć kolejkę postów i ustawić kiedy i w jakich godzinach mają się ukazać. To nie wszystko: naprawdę zapracowanym Buffer oferuje również listę proponowanych treści wybranych przez system na podstawie naszych zainteresowań. W ten sposób w ciągu kilku minut można bez wysiłku zaplanować kontent na kilka dni. Buffer w darmowej wersji pozwala zarządzać profilami w 3 portalach, dodać do kolejki 10 postów i daje dostęp do podstawowych narzędzi analitycznych. Pełna wersja kosztuje 10 dolarów miesięcznie lub 102 dolary za cały rok.


2. Mouseflow (Mouseflow.com)
Zbudowanie dla swojego biznesu strony, która dobrze przekłada się na sprzedaż, nie jest łatwe. Często sami jesteśmy tak przyzwyczajeni do jej designu, że nie widzimy jej wad - wydaje nam się, że 'musi taka być'. Możliwe jednak, że klienci i użytkownicy nie rozumieją jej układu czy korzystają z niej w sposób, który nigdy nie przyszedłby nam do głowy. Warto zrozumieć ich zachowania - może się okazać, że drobne zmiany w designie przełożą się na znaczny wzrost długości sesji czy pozytywnie wpłyną na liczbę konwersji.

Świetnie nada się do tego Mouseflow. Rejestracja i instalacja są niezwykle proste - wystarczy podać swój e-mail i hasło, a następnie wkleić w treść strony krótki fragment kodu Javascript. Od tej pory Mouseflow śledzi każdy ruch myszki użytkowników na naszej stronie i tworzy na podstawie zebranych danych wartościowe analizy. Możemy obejrzeć 'mapę ciepła' (heatmap) ilustrującą gdzie najczęściej znajdują się kursory użytkowników, 'mapę ekranów' (viewport map), która pokazuje do którego miejsca danego ekranu dociera jaki procent użytkowników, oraz mapę kliknięć. Uzyskane dane są niezwykle przydatne - możemy na prawdziwych przykładach wyciągnąć użyteczne wnioski na temat tego, jak ludzie korzystają z naszej witryny. Darmowa wersja pozwala na nagranie 100 sesji naszej strony; rozszerzenie do 1000 sesji kosztuje 15 euro miesięcznie.

3. Mixpanel (Mixpanel.com)
Chociaż komunikacja e-mailowa jest według wielu osób niemodna, nieskuteczna, przestarzała i bezproduktywna, to fakty pokazują co innego - dobrze przeprowadzona kampania mailowa ma ogromny potencjał konwersji. Jednak nawet kiedy pozyskamy już bazę adresową i stworzymy skuteczne teksty, pozostaje najważniejsze - rozesłanie ich do użytkowników i zmierzenie efektów. Właśnie do tych celów został stworzony Mixpanel.

Instalacja Mixpanela jest, jak w większości poprzednich przypadków, bardzo łatwa: wystarczy wkleić na stronę krótki kawałek kodu. Warto dodać też w stopce naszej witryny partnerski badge Mixpanela - w zamian będziemy mogli korzystać z serwisu za darmo w dużo większym zakresie. Chociaż Mixpanel oferuje bardzo rozbudowane narzędzia statystyczne i analityczne, to ja używam go właśnie do rozsyłania maili. Po odpowiednim skonfigurowaniu możemy wysyłać mailingi do bardzo wąsko zdefiniowanych grup użytkowników (np. tylko do Francuzów, którzy założyli u nas konto 2 tygodnie temu, dodali przynajmniej 1 post i nie logowali się od 3 dni) oraz śledzić jak nasze maile przekładają się na konwersje czy wizyty. Bardzo przydatna jest też funkcja testów A/B dla mailingów - możemy porównać, czy lepiej działa np. mail graficzny czy sam tekst, albo czy użytkownicy lepiej reagują na długie, czy na krótkie treści. Najtańsza wersja Mixpanela kosztuje aż 150 dolarów miesięcznie, ale darmowa jest absolutnie wystarczająca nawet dla całkiem sporych serwisów.

4. Optimizely (Optimizely.com)
Jeśli mamy podejrzenie (na przykład na podstawie danych z Mouseflow), że nasza strona może potrzebować nowego designu - Optimizely pomoże nam zbadać jakie zmiany przyniosą najlepszy skutek. Narzędzie to, podobnie jak wszystkie pozostałe, jest proste w obsłudze - instalacja i konfiguracja powinny zająć najwyżej kilka minut.

Kiedy już uporamy się z założeniem nowego konta, możemy zacząć korzystać z najciekawszej funkcjonalności Optimizely - testów A/B stron. W ten sposób uzyskamy jednoznaczne dane na temat skuteczności danego hasła reklamowego, obrazka, promocji czy kolorystyki, bez konieczności prowadzenia kosztownych badań czy zgadywania. Optimizely pomoże też ukrócić biurowe kłótnie na temat tego, czy zielony layout jest lepszy od czerwonego, albo czy nowy slogan trafia do klientów - wystarczy poświęcić klika minut na przygotowanie alternatywnych wersji i skonfigurowanie testu, zaczekać i cieszyć się popartym twardymi danymi zwycięstwem. Cenę pełnej wersji serwisu można wynegocjować na podstawie swoich potrzeb.


5. Mention (Mention.com)
Kiedy już zbudujemy obecność w Internecie za pomocą dobrze prowadzonych profili społecznościowych, blogów, postów na forach i temu podobnych - przychodzi czas na zbadanie, czy nasze działania dają jakiś skutek. Co więcej, warto reagować na wpisy o naszej marce w różnych serwisach - bardzo pozytywnie wpływa to na naszą widoczność i wizerunek. Właśnie do tego celu stworzono Mention.

Aplikacja (dostępna na wszystkie możliwe platformy) monitoruje wybrane przez nas hasła i tematy, generuje na tej podstawie alerty i daje możliwość natychmiastowej odpowiedzi. Można jej używać także proaktywnie: warto założyć alerty na istotne z punktu widzenia naszej marki tematy i starać się uczestniczyć w dyskusjach, które się wokół nich wywiązują. Najtańszy (oprócz darmowego) abonament kosztuje 29 euro miesięcznie.
Trwa ładowanie komentarzy...